Mini EQuad cz.1

Na zdjęciu znajduje się silnik elektryczny w miejscu spalinowego w pojeździe typu mini quad

Chęć posiadania pojazdu elektrycznego, niekoniecznie musi być jedynie marzeniem. Wystarczy odrobina kreatywnego spojrzenia na choćby wysłużony mini quad...

Potrzebna lista części to: baza do przeróbki, silnik elektryczny, kontroler oraz bateria (element najdroższy).
Prace trzeba zacząć od poszukiwania odpowiedniej bazy do przeróbki, polecam szukać pojazdów z uszkodzonym silnikiem. Usuwając starą jednostkę napędową z posiadanej już bazy pozostaje nam kompletny quad/motocykl. Czyli nie musimy dobierać kół, zawieszenia itp. to jest sytuacja idealna. Osobiście uważam, że przy obecnych cenach materiałów w PL, konstrukcję od podstaw można uznać delikatnie pisząc za nieopłacalną, nie wspominając o kwestiach ekologicznych. Myślę, że warto dać szanse urządzeniom na nowy start, zamiast wyrzucać lub złomować.

Mając już sprawną ramę na kołach i najlepiej z hamulcami, kolejnym krokiem będzie wybór silnika. Oczywistym jest, że ograniczyć nas może zasobność portfela, jak przy wyborze każdej części. Do projektu mini quada, zdecydowałem się iść po najtańszej linii oporu i decyzja padła na silnik szczotkowy o mocy 1000W. Pierwszy silnik jaki został zamontowany w celach dydaktycznych był o mocy ok 300W i pochodził z odzysku. Niestety nie spełniał zakładanej normy zabawy, a w dodatku się zagotował. Jednak miał swój plus, ponieważ do jego sterowania wystarczył najprostszy i najtańszy kontroler, a w zasadzie regulator obrotów. Szybko nadmienię, że po zmianie silnika na 1000W, przepaleniu uległ: regulator, parę przycisków i BMS w pakiecie ogniw Li-Ion. I tutaj wkraczamy z poszukiwaniem odpowiedniego regulatora. Na szczęście do nieskomplikowanych w budowie silników szczotkowych (nie żeby bez szczotkowe były), komplet kontrolera z niezbędnymi akcesoriami, jest niewiele droższy od samego silnika.

Czym się kierować przy doborze podzespołów? W pierwszej kolejności napięciem, prądami pracy ciągłej, a w przypadku baterii dodatkowo pojemnością. Po zebraniu wszystkich elementów należy uzbroić się w spawarkę, szlifierkę kątową, kawę, dużo cierpliwości i kreatywności. Pamiętajmy, że nie wszytko wyjdzie za pierwszym razem i trzeba będzie niektóre czynności wykonywać kilka razy, zanim znajdziemy odpowiednie rozwiązanie.

Dodaj komentarz

Plain text

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.